Jak osiągnąć work-life balance poprzez stawianie granic?

Work-life balance to koncepcja zarządzania czasem, która polega na odnalezieniu zdrowej równowagi pomiędzy pracą zawodową, a życiem prywatnym. Innymi słowy oznacza to łączenie kariery z odpoczynkiem, zdrowiem i rodziną. Teoretycznie, większość ludzi wie, że to jest zdrowe podejście i próbuje złapać taki balans. Jeśli to czytasz, to znaczy, że Ty też poszukujesz rozwiązań.

Równowaga pomiędzy pracą, a życiem prywatnym zaczyna być szczególnie ważna dla nas kobiet, kiedy łączymy pracę, karierę zawodową z rodziną i wychowaniem dzieci. Może jesteś już zmęczona rutyną życia i brakuje Ci sił? Może chciałabyś w końcu odpocząć bez poczucia winy? W każdym wypadku to prawdopodobnie oznacza, że kończą Ci się zasoby i jedziesz na swojej rezerwie energetycznej. Kiedy pomyślisz o frazie work-life balance, to co teraz zawiera się w Twoim obszarze „życie”? Czy tylko rodzina, czy jest tam miejsce też dla Ciebie? Może kiedyś było, zanim pojawiły się dzieci. Może dzisiaj potrzebujesz to miejsce dla siebie zrobić.

Jestem pracującą mamą 7-latki i pamiętam, jak trudno mi było wrócić do pracy po przerwie wychowawczej. To było duże wyzwanie wyważyć wszystkie obszary mojego życia: rodzinę, pracę i znaleźć czas dla siebie, żeby się nie zajechać. Pierwsze dwa lata były pełne prób i błędów. W końcu się udało. Jak? To była składowa kilku czynników. Jednak, prawdziwą różnicę zrobiło to, że nauczyłam się stawiać granice najpierw sobie, potem innym.

Powszechna opinia mówi o tym, że stawianie granic, to umiejętność asertywnej odmowy, mówienia nie. Z doświadczenia wiem, że to tylko część prawdy. Skuteczne stawianie granic składa się z dwóch części:

  1. Powiedzenie sobie TAK
  2. Powiedzenie innym NIE

To drugie jest naturalnym wynikiem pierwszego. Jeśli nie powiesz najpierw sobie Tak, to nie znajdziesz wystarczająco odwagi, aby odmówić innym np. szefowi, partnerowi, dzieciom. Kiedy mówisz Tak na siebie, to uznajesz swoje własne potrzeby i wartości, ponad potrzeby innych. Może Ci się teraz włączyć czerwona lampka i myśl w głowie: „Ale jak to, przecież to egoizm!” To jest jedno z przekonań, które skutecznie blokują work-life balance i nasz dobrostan. Tego nas uczono od młodości, że stawianie siebie na pierwszym miejscu jest złe. A ja pytam: Złe dla kogo? Kto jest najważniejszą osobą w Twoim życiu – Ty, czy ktokolwiek inny?

Wróćmy do uznawania swoich wartości i potrzeb. Jak to działa? Przykładowo, jeśli Twoją wartością jest rodzina, a potrzebą skończenie pracy po 8 godzinach. Jeśli na głębszym poziomie to uznajesz (akceptujesz, nadajesz temu ważność i priorytet), ponad chęć bycia idealnym pracownikiem dla swojego szefa. Wtedy, gdy on przyjdzie do Ciebie z zadaniem, którego nie będziesz w stanie zrobić do końca pracy, to ze spokojem i bez lęku powiesz, że dokończysz zadanie jutro. Jeśli naprawdę stawiasz siebie na pierwszym miejscu i uznajesz, że jesteś ważna (Twoje wartości i potrzeby są ważne), to wychodzenie z pracy o czasie i zostawienie jej ”za drzwiami” będzie dla Ciebie łatwe jak bułka z masłem.

Kiedy mówisz sobie Tak, to nie pracujesz z domu, kiedy jesteś chora udając, że wszystko jest ok, tylko bierzesz L4 i odpoczywasz, bo akceptujesz, że Twoje ciało tego potrzebuje, a Twoja zdrowie jest dla Ciebie ważniejsze niż dowożenie wyników w pracy. Kiedy mówisz sobie TAK, to wieczorem po kolacji, wymagasz od męża i dzieci 7+, żeby sprzątnęli po sobie naczynia do zmywarki i posprzątali swoje rzeczy z części wspólnych mieszkania, bo Ty też masz prawo odpocząć wieczorem, bez poczucia, że cały dom jest na Twojej głowie. Niby w teorii to wiemy, ale dlaczego tak trudno nam egzekwować swoje potrzeby i stawiać granice innym?

W tym miejscu wracamy do tematu podświadomych przekonań, które mogą albo wspierać, albo blokować naszą asertywność. Przekonania, to nie tylko myśli, to też emocje i napięcia w ciele. To sposób, w jaki czujesz i reagujesz na różne sytuacje. To wrażliwość Twojego układu nerwowego na zewnętrzne bodźce. Dlatego, praca ze zmianą przekonań polega nie tylko na zmianie mentalnej, ale też na zmianie na poziomie somatycznym i czucia ciała.

Podam dwa przekonania, które blokują work-life balance.

  1. Muszę zasłużyć na akceptacje, przyjaźń, miłość

To jedno z fundamentalnych przekonań, które wykształciliśmy w dzieciństwie. Większość z nas była karmiona przez rodziców i opiekunów miłością warunkową. Chwalili nas, kiedy byłyśmy grzeczne, pomocne i dobrze się uczyłyśmy. Karali, kiedy psociłyśmy wbrew zasadom. To wtedy utworzył się w nas wewnętrzny mechanizm, który robi nam wewnętrzną presje na ciągłe zasługiwanie na coś, działanie bez dania sobie prawa do odpoczynku, robienie czegoś dla innych kosztem siebie, robienie nadgodzin, presje na wyniki w pracy oraz na bycie idealną Panią Domu. Za każdym razem, kiedy odpuszczamy, bo już zwyczajnie nie dajemy rady, czujemy się winne i wstydzimy się tego, że nie jesteśmy idealne. To wszystko dzieje się najczęściej kosztem naszego zdrowia psychicznego i fizycznego.

Jeszcze jednym powszechnym przekonaniem jest:

  1. Tylko ciężką pracą człowiek się wzbogaci

To przekonanie jasno wskazuje, że praca musi być ciężka, trudna, aby zarobić pieniądze i komfortowo żyć. Jeśli pomyślisz nad systemem, w którym żyjemy, to praca w większości wiążę się z poświęceniem np. czasu, energii, a w niektórych przypadkach też relacji rodzinnych i zdrowia. Praca, która jest w zgodzie z nami, daje satysfakcje i poczucie sensu to nadal rzadkość. To komfort, na który większość z nas nie daje sobie pozwolenia. Mamy tak silne ograniczające schematy i przekonania dotyczące pracy i pieniędzy, że jednoczesny dobrostan w pracy i komfort materialny wydaje się nie do osiągnięcia. Jednak, istnieje inna droga, którą możemy wspólnie odkryć (sprawdź jak pomagam).

To tylko niektóre z przekonań, które od dzieciństwa zbudowały nasz światopogląd na życie i które skutecznie blokują work-life balance i nasz dobrostan. Warto je sobie uświadomić, a następnie poprzez pracę ze sobą zmienić na takie, które będą nas wspierać np.

  1. Jestem pełnowartościową kobietą, która zasługuje na akceptacje i miłość niezależnie od opinii innych
  2. Praca może być w zgodzie ze mną, dawać satysfakcje i dobre pieniądze

Te oraz inne przekonania tworzą nasze granice. Decydują o tym, czy każdego dnia mówimy sobie Tak. Wtedy naturalnie mówimy innym Nie. Decydują o tym, czy żyjemy w zgodzie ze sobą, czy żyjemy dla innych kosztem siebie. Dopóki, te przekonania będą Tobą kierować, to nie postawisz takich granic, które pozwolą Ci uzyskać równowagę Ja-Praca-Dom. Nie pomoże tu żadne szkolenie z komunikacji pt. „Jak asertywnie odmawiać”, jeśli nie masz w sobie pewności czego potrzebujesz, jakimi wartościami się kierujesz, co jest w zgodzie z Tobą i naprawdę ważne dla Ciebie, a co nie jest. Odwaga mówienia nie, wynika z tego, że kierują Tobą przekonania, które Cię wspierają i ułatwiają tworzenie zrównoważonego życia, w którym jest miejsce na wszystko to, co dla Ciebie ważne, w tym na radość życia.

Kolejnym obszarem stawiania granic, oprócz pracy ze zmianą swoich przekonań, jest nauka rozumienia i akceptacji swojego ciała. Kiedy zaczynamy rozumieć swoje ciało i podążać za jego potrzebami, to zaczynamy szanować jego granice, że czegoś nie możemy zrobić, nie dajemy rady fizycznie. Ciało nam się wtedy odwdzięcza dobrym samopoczuciem i lepszym zdrowiem. Wyzwanie polega na tym, aby nauczyć się szanować swoje ciało oraz energię życiową. Wtedy naturalnie tworzy się równowaga między Tobą, a światem zewnętrznym – partnerem, dziećmi, rodzicami, współpracownikami, szefową. To prowadzi do większej asertywności w stawianiu granic i równowagi Ja-Praca-Dom.

Zainteresował Cię temat artykułu? Czujesz, że mogę Ci pomóc wprowadzić work-life balance w Twoje życie?

Jako coach i terapeutka wspieram kobiety i mężczyzn we wprowadzeniu ważnych zmian w swoje życie. Prowadzę indywidualne sesje coachingowe w Gdyni. Jeśli chcesz sprawdzić, jak mogę Cię wesprzeć, to zapraszam Cię do kontaktu bezpośredniego podczas niezobowiązującej Bezpłatnej Konsultacji.

Wtorek Mocy w Fundacji Marka Kamińskiego

Anna Koprowska – coaching i sesje indywidualne w Trójmieście

Pomagam w przejściu przez ważne zmiany osobiste i zawodowe. Wspieram w uwolnieniu stresu, odzyskaniu poczucia spokoju wewnętrznego i dobrostanu, w budowaniu zdrowych relacji partnerskich oraz w rozwoju zawodowym w kierunku pracy w zgodzie ze swoim potencjałem.

Prowadzę indywidualne sesje z zakresu dobrostanu, redukcji stresu, coachingu zmiany zawodowej, wypalenia zawodowego oraz relacji partnerskich. Pracuję z klientami z Gdyni, Sopotu, Gdańska i całego Trójmiasta.

Masz pytania?
Potrzebujesz konsultacji?

METODA MAŁYCH KROKÓW CZY SKOK NA GŁĘBOKĄ WODĘ? JAK DOKONAĆ ZMIANY Z ETATU NA WŁASNĄ DZIAŁALNOŚĆ?

Są różne podejścia do zmiany z etatu na własną działalność. Niektórzy lubią wskakiwać na głęboką wodę i uczyć się pływać. Nie wiedzą nic o prowadzeniu własnej działalności i mają podejście „Jakoś to będzie.”. Inni wolą metodę małych kroków, czyli przygotować się powoli i z głową.

Które podejście jest lepsze?

Powiem tak – widziałam już zbyt wiele osób „trafionych zatopionych”, aby polecać skok na głęboką wodę. Czy wiesz, że 80% firm bankrutuje w pierwszych dwóch latach działalności? Dzieje się tak dlatego, że brak im przygotowania biznesowego, wiary w siebie oraz wytrwałości.

Sama przez pół roku przygotowywałam się merytorycznie do prowadzenia własnej działalności i uważam, że to było jeszcze za krótko. Gdybym mogła cofnąć czas, to będąc już w mojej zmianie na nowy dla mnie zawód, a na rok przed odejściem z etatu, zaczęłabym edukować się na temat strategii budowania biznesu, swojej marki itd. Po to, aby potem w rok, półtora zbudować dochodowy biznes, zamiast w dwa, trzy lata. A tyle czasu standardowo buduje się sukces finansowy w firmie. Tylko że nikt mi wtedy nie powiedział, że tak trzeba, a ja nie pytałam.

Dlatego dzisiaj chcę Cię ostrzec przed wypływaniem na szerokie wody we własnym biznesie bez odpowiedniego przygotowania. Kiedy masz już pomysł na swój kierunek zawodowy i wiesz, że kiedyś chcesz przejść z etatu na własną działalność, nie zwlekaj z nauką i podejmowaniem działań, kiedy jeszcze jesteś na etacie.

Jednak szanuję, jeśli masz inne zdanie na ten temat. Podziel się z nami pod postem, co myślisz o tych dwóch różnych metodach zmiany i jakie masz swoje doświadczenia.

Anna Koprowska – coaching i sesje indywidualne w Trójmieście

Pomagam w przejściu przez ważne zmiany osobiste i zawodowe. Wspieram w uwolnieniu stresu, odzyskaniu poczucia spokoju wewnętrznego i dobrostanu, w budowaniu zdrowych relacji partnerskich oraz w rozwoju zawodowym w kierunku pracy w zgodzie ze swoim potencjałem.

Prowadzę indywidualne sesje z zakresu dobrostanu, redukcji stresu, coachingu zmiany zawodowej, wypalenia zawodowego oraz relacji partnerskich. Pracuję z klientami z Gdyni, Sopotu, Gdańska i całego Trójmiasta.

Masz pytania?
Potrzebujesz konsultacji?

BOISZ SIĘ POWIEDZIEĆ OTOCZENIU O TWOJEJ ZMIANIE ZAWODOWEJ?

Może stoisz przed wyborem Twojego nowego zawodu, a może przed decyzją odejścia z etatu i rozpoczęcia własnej działalności. Kilka lat temu, doświadczyłam obydwu sytuacji i za każdym razem obawiałam się oceny otoczenia. Oceny rodziny, z której nie wszyscy rozumieli moją motywację do zmiany. Oceny znajomych, a najbardziej oceny współpracowników, bo niektórym trudno było zaakceptować, że podążam w zupełnie innym kierunku niż oni. Oceny szefa, który bardzo chciał mnie zatrzymać w firmie, bo byłam dobrym i doświadczonym pracownikiem.

Obawiałam się i postanowiłam z tym lękiem się zmierzyć na mój sposób, czyli mówić otoczeniu o zmianach, które robię. Zarówno w obszarze osobistym, jak i w pracy, wszyscy wiedzieli, że zmieniam swoją ścieżkę zawodową, a następnie, że chce przejść z etatu na własną działalność. Cały proces trwał u mnie 3 lata.

Może pomyślisz, że to szalone posunięcie. Mówić o swojej zmianie zawodowej, tak otwarcie? Faktycznie, nie zawsze było to proste, często wymagało mojego przełamania się i zaufania, że prawda zawsze zwycięży, że moja prawdomówność zostanie nagrodzona i wiesz co? Została nagrodzona.

Po pierwsze, moja rodzina wiedziała, co robię i mogła mnie w tym procesie wesprzeć, a w szczególności mój mąż. Wiedzieli, że to mój priorytet na tamten czas i że mam mało czasu wolnego, więc nie mieli do mnie żalu, że nie mogłam poświęcić im więcej uwagi.

Drogą do akceptacji jest zrozumienie drugiego człowieka. Jeśli ktoś Cię szczerze kocha i rozumie Twoje potrzeby i motywacje, to będzie chciał Cię wesprzeć w Twojej zmianie zawodowej, a nie kłaść Ci kłody pod nogi. 

Po drugie, dostałam wsparcie od moich przyjaciół i znajomych. Pojawili się też nowi ludzie, których znalazłam na mojej drodze do zmiany i mogliśmy sobie wspólnie w tej zmianie towarzyszyć.

Po trzecie, czułam się w porządku w stosunku do ludzi, z którymi pracowałam, bo wiedzieli, że moje zmiany są kwestią czasu. Ponadto, dzięki mojej upartości i przy wsparciu kilku osób w firmie, mogłam zdobywać doświadczenie do mojego nowego zawodu coacha i trenera, w ramach mojej organizacji i po godzinach mojej pracy. To było nieocenione wsparcie.

Nie wyobrażałam sobie sytuacji, w której wszystko trzymam w tajemnicy, aż do ostatniego momentu i rzucam papierami na odejście. To by mnie pożarło od środka i wypaliło przez 3 lata.

Przy czym, miałam zaufanie do mojego szefa, że nie zwolni mnie, jak tylko dowie się, że chcę się przekwalifikować. To jest dość powszechny lęk, z którym spotykam się w pracy jako coach. A jednak uważam, że w 90% przypadków jest to bezpodstawne i wynika tylko z tego, że czujemy się niepewne siebie i swoich kompetencji. Jeśli masz poczucie, że jesteś wartościowym pracownikiem, z latami doświadczenia, to nie musisz się obawiać o nagłe zwolnienie. Wprost przeciwnie, możesz spodziewać się, że szef będzie chciał Cię zatrzymać w firmie, dając Ci większą podwyżkę.  

Po czwarte, moje otoczenie widziało, że zmieniam zawód i dzięki temu łatwiej było mi zdobyć praktykę w postaci moich pierwszych klientów coachingowych.

Podsumowując, moje doświadczenie mówi, że o wiele łatwiej jest dokonać zmiany zawodowej, kiedy mówi się o tym otoczeniu. Wtedy można uzyskać zrozumienie i wsparcie, w moim przypadku, przynajmniej od połowy osób.  Moje doświadczenie mówi, że prawda jest lepsza i łatwiejsza niż kłamstwo.

Nie chcę Cię przy tym do niczego nakłaniać, bo to moje doświadczenie, a Ty masz prawo do swojego. Oczywiście, to Twój wybór, co i jak będziesz mówić ludziom dookoła. Każdy ma inną sytuację, innych ludzi, więc wybierz tak, aby było najlepiej dla Ciebie.

Anna Koprowska – coaching i sesje indywidualne w Trójmieście

Pomagam w przejściu przez ważne zmiany osobiste i zawodowe. Wspieram w uwolnieniu stresu, odzyskaniu poczucia spokoju wewnętrznego i dobrostanu, w budowaniu zdrowych relacji partnerskich oraz w rozwoju zawodowym w kierunku pracy w zgodzie ze swoim potencjałem.

Prowadzę indywidualne sesje z zakresu dobrostanu, redukcji stresu, coachingu zmiany zawodowej, wypalenia zawodowego oraz relacji partnerskich. Pracuję z klientami z Gdyni, Sopotu, Gdańska i całego Trójmiasta.

Masz pytania?
Potrzebujesz konsultacji?

POWODY, DLA KTÓRYCH POMIMO POMYSŁU NA SIEBIE, NIE ROZPOCZYNAMY ZMIANY

Masz wiele pomysłów na siebie, ale żaden nie jest dość dobry dla Ciebie?

Jest wiele powodów, dla których odrzucamy pomysły na siebie.

Jednym z głównych jest to, że się obawiamy różnych rzeczy. Po pierwsze tego, że nie damy rady. Po drugie, że jest za duża konkurencja i nie damy rady. Po trzecie, że finansowo i czasowo nie damy rady. Generalnie, nie wierzymy w to, że nam się uda i podołamy w realizacji naszego pomysłu. To jest pierwsza rzecz do zrobienia – oswoić lęk i uwierzyć w siebie.

(Jeśli to jest Twój główny powód i chcesz sprawdzić, jak mogę Ci pomóc przejść te bariery, to zajrzyj tutaj: https://www.annakoprowska.pl/page/jak-pomagam,17)

Co najgorszego może się stać, jeśli pójdziesz w tym kierunku? A co najlepszego może się stać?

Kolejnym ważnym powodem jest to, że nie stawiamy zmiany zawodowej jako jednego z głównych priorytetów na ten moment naszego życia i dlatego nie podejmujemy działań w tym kierunku.

Doba ma 24 godziny, jeśli 8 godzin z tego przeznaczamy na sen, to zostaje nam 16 godzin do zagospodarowania. Pytanie, co jest dla Ciebie ważne przez te 16 godzin, na czym koncentrujesz swoją energię i czas? To są Twoje priorytety na ten moment.

Jeśli chcesz zacząć realizować nową ścieżkę zawodową, to musisz zrobić z tego jeden z Twoich priorytetów na te 16 godzin i znaleźć czas na odpowiednie działania w kierunku zmiany. Czasem to oznacza rezygnację z czegoś, czasem zmniejszenie ilości czasu, który poświęcasz na inne rzeczy, a czasem usprawnienia w Twoim grafiku i delegowanie zadań.

To są główne powody, z którymi ja się spotykam. Czy są to również Twoje powody? 

Anna Koprowska – coaching i sesje indywidualne w Trójmieście

Pomagam w przejściu przez ważne zmiany osobiste i zawodowe. Wspieram w uwolnieniu stresu, odzyskaniu poczucia spokoju wewnętrznego i dobrostanu, w budowaniu zdrowych relacji partnerskich oraz w rozwoju zawodowym w kierunku pracy w zgodzie ze swoim potencjałem.

Prowadzę indywidualne sesje z zakresu dobrostanu, redukcji stresu, coachingu zmiany zawodowej, wypalenia zawodowego oraz relacji partnerskich. Pracuję z klientami z Gdyni, Sopotu, Gdańska i całego Trójmiasta.

Masz pytania?
Potrzebujesz konsultacji?

NIC MI SIĘ NIE CHCE, JAK MAM SIĘ ZMOTYWOWAĆ DO PRACY?

Początek coachingu, Agata mówi: Nie wiem, co dzisiaj ze mną zrobisz, ale nie przygotowałam się, bo nic mi się ostatnio nie chce.

Dobrze ją rozumiem, chyba każdy z nas ma od czasu do czasu taką niechęć do wszystkiego i najlepiej się położyć albo wyjechać gdziekolwiek i zostawić „to wszystko”. Miałam tak po wypuszczeniu kursu online na wiosnę. Padłam i przez 4 dni nie miałam siły pracować, więc wzięłam sobie urlop. Co mi wtedy pomogło?

Regeneracja ciała – chodziłam na spacery na świeżym powietrzu, poszłam na relaksacyjny „masaż Bogini” i tak też się po nim poczułam, czyli wspaniale. 🙂

Odzyskanie równowagi – przyznaję, że przez 2 miesiące na początku tego roku, zapędziłam się i skupiłam się bardziej na pracy, niż na życiu prywatnym. Tu nawet nie chodzi o ilość pracy, bo pracuję do 9 godzin dziennie, bez weekendów. Jednak moje myśli krążyły wciąż wokół pracy, nawet w czasie po pracy. Postanowiłam, że tak dłużej być nie może i wróciłam do mojego standardowego podejścia, czyli w pracy myślę o pracy, a w czasie wolnym, o tym, co akurat robię i staram się czerpać z tego radość.

Zadbanie o swoją kobiecość –złożyłam wizytę fryzjerce i wyciągnęłam z szafy lżejsze ubrania na wiosnę.

Nagroda – czasem po prostu potrzebujemy nagrodzić siebie za to, co zrobiłyśmy w pracy, co robimy na co dzień dla naszej rodziny, dla innych. Postanowiłam siebie nagrodzić i kupiłam sobie amarantowy, wiosenny płaszczyk. To była wspaniała nagroda! 🙂

Po tych czterech dniach poczułam się „jak nowa”. Oczywiście najlepiej tej równowagi w ogóle nie tracić i dbać o potrzeby naszego ciała, umysłu i duszy na bieżąco.

W jaki sposób Ty o siebie zadbasz i nagrodzisz siebie, za to co zrobiłaś?

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.