NIE ROZBIJAJ GŁOWĄ MURU, DRÓG DO SUKCESU MOŻE BYĆ WIELE

Boimy się tego, czego nie rozumiemy, co jest nam obce i nie znane. Nawet jeśli czegoś mocno chcemy i wiemy, że to jest To, wciąż się boimy.

  • Chcesz zmienić pracę, która Ci nie służy, ale się boisz?
  • Chcesz robić coś innego w życiu, zmienić swój zawód, albo pomagać innym, ale boisz się, czy podołasz?
  • Chcesz zrezygnować z etatu i przejść na własną działalność, ale boisz się, czy to wypali i będziesz miała za co żyć?

 

Jeśli to jest to, do czego woła Twoje serce, zrób to, pomimo lęku.

Jeśli nie wyjdzie w taki sposób, w jaki to sobie zaplanowałaś, to trudno. Zrobisz coś innego, zrobisz to inaczej, w innym czasie, zrozumiesz, że droga jest czasem ważniejsza od celu, nauczysz się czegoś, rozwiniesz, staniesz się lepszym człowiekiem.

 

Dlaczego tak boimy się porażki?

Samo słowo jest odpychające. Słowo „porażka” zastąpiłam już kilka lat temu słowem „lekcja”.

Myślę, że tak naprawdę boimy się naszych negatywnych emocji, takich jak: złość, rozczarowanie sobą i sytuacją, smutek, żal, wstyd, poczucie winy, które mogą się pojawić, kiedy „nie damy rady”, kiedy coś pójdzie nie tak, jak tego oczekujemy. Po prostu obawiamy się tak podle czuć.

Prawda jest taka, że w 95% przypadków, świat nam się nie zawali i nie zostaniemy bez dachu nad głową.

  • Jeśli nie znajdziesz jednej pracy, to znajdziesz inną.
  • Jeśli nie uda Ci się zmienić Twojego zawodu w rok, to zrobisz to w dwa lata.
  • Jeśli nie otworzysz własnej działalności w przyszłym roku, to zrobisz to w następnym.
  • Jeśli nie zbudujesz prosperującego biznesu w dwa lata, to zrobisz to w 3 lata.  Itd.

 

Jest jeden haczyk, do powyższego. Jeśli coś Ci nie wychodzi, to dowiedz się, co jest przyczyną, popracuj nad tym (jeśli chodzi o Ciebie, to popracuj nad sobą i swoim rozwojem) i działaj dalej, ale już inaczej, z nową wiedzą i świadomością. Napraw to, co nie działa i ruszaj dalej w drogę. A kiedy się zmęczysz, zwolnij i daj sobie prawo do odpoczynku.

Jeśli coś Ci nie wychodzi 100 raz, a Ty nadal uderzasz głową w mur, to możesz się nabawić wstrząsu mózgu, a muru nie przebijesz. Może ten mur mogłabyś przeskoczyć, albo podkopać, albo po prostu obejść i pójść inną drogą, a jednak do Celu?

To właśnie dotarło do mnie w ciągu ostatnich kilku miesięcy w moim życiu zawodowym.

Ważne jest, aby wiedzieć, czego się chce i do tego dążyć, ale nie upierać się jak ten osioł na jedną drogę, bo dróg do sukcesu może być wiele. Istotne jest też, aby potrafić zaakceptować lekcje, które przynosi nam życie i pójść dalej, ufając, że to, co nam się przydarza jest dla nas najbardziej właściwe, na dany moment.

 

Jedni powiedzą „Przez całe życie, nic tylko ciągle wiatr w oczy”.

Drudzy powiedzą „Życie to góry i doliny. Wiem, że za tym dołkiem, jest mój sukces”

Ja powiem „To, że nie zrobiłam tego, co chciałam, w czasie, w którym oczekiwałam, to nie znaczy, że coś jest ze mną, albo z moim celem nie tak, oznacza to tylko, że potrzebuję więcej czasu, aby znaleźć inną drogę”.

Anna Koprowska – coaching i sesje indywidualne w Trójmieście

Pomagam w przejściu przez ważne zmiany osobiste i zawodowe. Wspieram w uwolnieniu stresu, odzyskaniu poczucia spokoju wewnętrznego i dobrostanu, w budowaniu zdrowych relacji partnerskich oraz w rozwoju zawodowym w kierunku pracy w zgodzie ze swoim potencjałem.

Prowadzę indywidualne sesje z zakresu dobrostanu, redukcji stresu, coachingu zmiany zawodowej, wypalenia zawodowego oraz relacji partnerskich. Pracuję z klientami z Gdyni, Sopotu, Gdańska i całego Trójmiasta.

Masz pytania?
Potrzebujesz konsultacji?

JAK PRZETRWAĆ ZMIANĘ W CHWILACH SŁABOŚCI?

Czy kiedy stoisz przed nowym wyzwaniem zawodowym, to myślisz sobie czasem „O kurcze, nie dam rady!” i chcesz uciec, gdzie pieprz rośnie? Nie jesteś w tym sama. Ja tak miałam i mają tak wszystkie kobiety, które przechodzą swoje zmiany zawodowe.

99% kobiet w zmianie, które znam i z którymi pracuję, przeżywa na co dzień to, co Ty. Wątpliwości, niepewność, wszystko to, co jest naszym wspólnym doświadczeniem osób poszukujących i które są już w zmianie zawodowej. Mówię naszym, bo choć mam już swoją zmianę zawodową za sobą, to prowadząc własną działalność jako coach, czuję, jakbym była w ciągłej zmianie i co jakiś czas ta niepewność powraca. Tylko mam już sposoby, jak sobie z nią radzić.

Jednym z moich sposobów jest przypomnienie sobie w chwilach słabości, jaką jestem wspaniałą kobietą i dlaczego. Przypominam sobie moje mocne strony, to, co potrafię, moje sukcesy mniejsze i większe, moją drogę , którą już przeszłam w życiu. Jeszcze 7 lat temu myślałam o sobie przeciwnie, dlatego nie mówię tego z pychy, tylko po to, aby się wzmocnić, kiedy tego potrzebuję, kiedy czuję się słaba.

Innym sposobem jest otaczanie się ludźmi, którzy mnie rozumieją, a nawet jeśli nie do końca rozumieją to, co robię, jak np. mój ociec, to i tak mnie w tym wspierają. Otaczanie się ludźmi, którzy przechodzą podobną drogę, co ja albo już ją przeszli, albo po prostu akceptują mnie taką, jaką jestem, jak mój mąż. Jestem im wszystkim wdzięczna.

Ostatni sposób to po prostu zrobienie tego, czego się boję. „Działaj pomimo lęku, ale małymi krokami.” to moje motto, które również powtarzam w słabszych chwilach, kiedy stoję przed kolejnym wyzwaniem. Z pozytywnym nastawieniem możesz dokonać swojego cudu.

Jakie Ty masz sposoby na dodanie sobie wiary i odwagi?

Anna Koprowska – coaching i sesje indywidualne w Trójmieście

Pomagam w przejściu przez ważne zmiany osobiste i zawodowe. Wspieram w uwolnieniu stresu, odzyskaniu poczucia spokoju wewnętrznego i dobrostanu, w budowaniu zdrowych relacji partnerskich oraz w rozwoju zawodowym w kierunku pracy w zgodzie ze swoim potencjałem.

Prowadzę indywidualne sesje z zakresu dobrostanu, redukcji stresu, coachingu zmiany zawodowej, wypalenia zawodowego oraz relacji partnerskich. Pracuję z klientami z Gdyni, Sopotu, Gdańska i całego Trójmiasta.

Masz pytania?
Potrzebujesz konsultacji?

PASJE TO DROGOWSKAZ W POSZUKIWANIU TWOICH TALENTÓW

Wiele kobiet twierdzi, że nie ma pasji. Moim zadaniem jest m.in. pomóc im je odnaleźć w swoim życiu. Tak naprawdę one już są, tylko albo nieuświadomione, albo jeszcze nierozwinięte.

Co to znaczy pasjonować się czymś? Dla mnie pasja to coś, co robię, co sprawia mi radość, satysfakcję, jest dla mnie fascynujące na tyle, że mogę na robieniu tego spędzić dużo czasu, nie czuć jego upływu. Kropka.

Pasjonująca może być rozmowa z drugim człowiekiem, podróżowanie, czytanie książek, gotowanie, wspinanie się na szczyt górski, organizowanie spotkań, szydełkowanie, pisanie pamiętnika, taniec, robienie bazy danych w Excelu, naprawianie mebli itd. Tylko Ty definiujesz, co jest dla Ciebie pasjonujące.

To tyle. Wszelkie inne skojarzenia i mity dotyczące pasji można, jak dla mnie, wyrzucić do śmietnika.

 

A teraz pomyśl przez chwilę. Co jest dla Ciebie pasjonujące, co już robisz w ciągu dnia pracy lub prywatnie? Na pewno są takie rzeczy, które sprawiają Ci radość. Są też takie, które może Cię interesują i chciałabyś poświęcać im więcej czasu, ale z jakichś przyczyn tego nie robisz.

Za czym woła Twoje serce?

Pasje to drogowskazy dla Twoich talentów. Talent jest cieniem pasji. Dlatego jeśli chcesz odkryć swoje talenty, to sprawdź, co Cię pasjonuje i rozwijaj to.

MOŻESZ ROBIĆ W ŻYCIU, CO TYLKO ZECHCESZ

Kiedy 7 lat temu ktoś by mi powiedział: „Możesz robić w życiu, co tylko zechcesz.”, to bym go wyśmiała i wróciła do swojego mizernego życia, pełnego frustracji w życiu osobistym i zawodowym. To było na tyle nierealne dla mnie, że aż niemożliwe.

Jeśli ktoś by mi to samo powiedział 5 lat temu, to bym powiedziała: „Wiem, że mogę wszystko, tylko nie mam pojęcia, co konkretnie mam w życiu robić?”.

Na to samo stwierdzenie 4 lata temu odpowiedziałabym: „Jestem przekonana o tym, że mogę pomagać ludziom jako coach. Tylko, dlaczego droga do zmiany jak taka długa?”.

3 lata temu odpowiedziałabym „Wiem, bo już robię to, co chcę.”.

Z perspektywy czasu i mojej zmiany zawodowej od korporacji po pracę na swoim widzę, jak zmieniało się moje podejście. To wymagało sporej pracy nad sobą i zmiany podejścia od „Nie mogę nic.” przez „Mogę wszystko.” do „Już to robię.”.

Niezależnie od tego, na jakim etapie jesteś, wiedz, że po pierwsze nie jesteś w tym sama. Rozumiem Cię, tak jak wiele innych osób, które poszukują i przechodzą swoje zmiany. Możesz je spotkać na tej grupie, porozmawiać z nimi, nawiązać kontakt.

Pod drugie, akceptuj etap, na którym jesteś. Żaden z etapów nie jest ani gorszy, ani lepszy. Każdy ma swoje dobre strony i trudności. To droga poszukiwań, zmiany, rozwoju, którą przechodzisz, sprawi, że będziesz silniejsza, że będziesz lepszym i bardziej szczęśliwym człowiekiem.

JAK ZNALEŹĆ POCZUCIE SENSU W ŻYCIU?

Jednym z elementów pracy w zgodzie ze swoim potencjałem jest dojście do tego, czego ja tak naprawdę chcę w życiu i przekucie tego w swój kierunek zawodowy. Jednak aby to zrobić, trzeba odnaleźć to, co nadaje sens Twojemu życiu i co oznacza dla Ciebie praca z sensem.

Moim zdaniem nie ma czegoś takiego, jak uniwersalny sens życia, chociaż niektórzy tak twierdzą. Zadaniem każdego z nas jest odnalezienie swojego własnego sensu życia i pracy.

Co więcej, ten sens zmienia się w trakcie naszego życia. W trakcie jak dojrzewamy, zdobywamy nowe doświadczenia, zmienia się nasze podejście do kluczowych spraw, nasze wartości, zmienia się też to, co nadaje sens.

Co innego jest dla nas ważne, kiedy mamy 15 lat, co innego, kiedy mamy 25, 40 czy 60 lat.

 

Dla mnie poczucie sensu oznacza m.in., że to, co robię, jak żyję i jak pracuję, ma dla mnie znaczenie, czuję, że jest ważne dla mnie. Oznacza to też, że ja czuję się ważna i to, co robię w życiu, postrzegam jako istotne.

Jesteś ważna, jesteś wartościowym człowiekiem, kobietą, pracownikiem. Jeśli nie masz tego poczucia, to znaczy, że musisz lepiej poznać siebie i swoją wartość. Wtedy poczujesz się ważna. To nie znaczy lepsza od innych, tylko ważna dla siebie, aby Twoje zdanie i to, co robisz, liczyło się bardziej od tego, co mówią i robią inni ludzie. Chodzi o dojście do takiego przekonania: „Ja jestem ważna i to, co robię, jest dla mnie ważne, istotne.”

Poczucie ważności osiągasz wtedy, kiedy bez skrępowania uznajesz, że jesteś najważniejszą osobą w swoim życiu. Tylko nie zrozum mnie źle, to nie oznacza egoistycznego podejścia w stylu: tylko ja i moje zdanie się liczy, a resztę mam w poważaniu. To oznacza, że czujesz, że Ty odgrywasz główną rolę w swoim życiu, że żyjesz najpierw dla siebie, a potem dla innych. Najpierw dbasz o swoje szczęście, a potem o szczęście innych. Dlatego że jeśli Ty nie jesteś szczęśliwa, to nie możesz dać szczęścia innym. Z pustego nie nalejesz. Prawo króla Salomona, które jest też moją prawdą. Dlatego najpierw poczuj się pełna.

Dobrze znam to uczucie pustki w środku, uczucie, że jestem warta tyle, ile mam na sobie, poczucie, że mój wygląd, moje osiągnięcia w pracy i status społeczny świadczą o mojej wartości. Kiedy byłam chora albo nie układało się w sprawach zawodowych czy osobistych, to moje poczucie własnej wartości było na -10. To jestem ja sprzed 7 lat.

Pamiętaj, że jesteś Wartościowym człowiekiem, niezależnie od tego, jak wyglądasz, czy jesteś zdrowa, ile zarabiasz, czy masz dzieci, męża i duży dom, czy nie masz. Twoja wartość jest w Tobie.

Jeśli masz uczucie pustki w środku i nieważności, to tylko dlatego, że jeszcze nie wiesz, kim jesteś, bo nie poznałaś jeszcze swojej wewnętrznej wartości. Do czego mocno Cię zachęcam.

Są na to różne metody takie jak: codzienna praca nad sobą, książka, praca z ciałem, medytacja, joga, podróże, warsztaty, kursy, terapia, coaching. Wszystkie te metody wypróbowałam i polecam.

Sens nadaje również poczucie ważności tego, co robisz w życiu.

To, co ważne dla Ciebie, zmienia się w ciągu Twojego życia, więc aktualizuj to. Zadawaj sobie co roku pytania: Co jest dla mnie ważne teraz? Jak chce prowadzić moje życie? Z kim, gdzie, jak chcę je budować?

W kontekście pracy zadaj sobie pytania: Co jest ważne dla mnie w pracy? Na czym mi zależy? Co takiego robię w pracy, co jest dla mnie ważne, a co straciło na ważności i już nie chcę tego robić?

JAK ZACHOWAĆ SPOKÓJ, KIEDY SIĘ PALI?

Są takie dni, kiedy nic mi nie idzie zgodnie z planem w pracy. Plan swoje, a życie swoje. Znasz to z doświadczenia?

Nagrywanie wideo do kursu online trwa dwa razy dłużej, bo sprzęt odmawia posłuszeństwa.

Nie mogę się skoncentrować, bo boli głowa. Spóźniam się na dyżur w Centrum Przedsiębiorczości, bo wyszłam za późno z domu i utknęłam w korku, ponieważ robią drogę.

Ponadto mam dzisiaj jeszcze 5 innych ważnych spraw do załatwienia. Jak tu zachować spokój? Podzielę się z Tobą moimi sprawdzonymi sposobami.

Kiedy negatywne myśli zaczynają pędzić jak w kołowrotku i zaczynam się denerwować, robię kilka rzeczy, aby sobie pomóc.

  1. Głęboko oddycham. Kiedy się denerwujemy, nasz oddech staje się płytki i nerwowy. Dlatego zaczynam świadomie i głęboko oddychać, z przepony. W nauce głębokiego oddychania pomogły mi zajęcia jogi kundalini.
  2. Staram się zastąpić negatywne myśli pozytywnymi, np. znajduję pozytywne strony tej sytuacji. Staram się zaakceptować to, co się dzieje, jeśli nie mam na to wpływu. Moim zdaniem w każdej sytuacji można znaleźć coś dobrego albo naukę na przyszłość.
  3. Bywają sytuacje, w których emocje biorą górę i jestem bliska łez, ze złości i bezradności. Wtedy pomagają mi myśli „Jest tak źle, że nie pozostaje mi nic innego, tylko się śmiać. I po co ja się tak denerwuję? Nie warto!” i się śmieję. Z sytuacji, z samej siebie.
  4. Kiedy jestem w domu albo w samochodzie, włączam muzykę, która nastraja mnie pozytywnie i zaczynam śpiewać, czasem i tańczyć (a raczej pląsać), jeśli mam taką możliwość. W ruchu pozbywam się negatywnych emocji z ciała. W myślach powtarzam „Wszystko jest dobrze.” i myślę o dobrych rzeczach, które dzisiaj/w tym tygodniu mi się jednak udały.

A jakie są Twoje sposoby na dni, w których prawie nic nie wychodzi?

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.